02.09.2011 15:33 Wiek: 6 yrs
Kategoria: Literatura
Autor: Susan

Długofalowe szkody dla seksualności, jakie powoduje bicie

Bicie z pewnością MODYFIKUJE zachowanie dziecka, ale nie w ten sposób, w jaki się społeczeństwu wydaje...


Szanowny Panie Riak,

Przede wszystkim chciałabym powiedzieć "Dziękuję" za całą pracę, jaką pan robi, by zakończyć praktykę bicia jako sposobu modyfikacji zachowania dziecka. Bicie z pewnością MODYFIKUJE zachowanie dziecka, ale nie w ten sposób, w jaki się społeczeństwu wydaje. Traumatyczne wydarzenie lania ma wpływ na kształtujący się mózg dziecka i na jego ciało, powodując wiele problemów w późniejszym życiu.

Susan

Byłam bita przez obydwoje rodziców przedmiotami ... moja matka używała szpachelki i mój ojciec bił mnie swoim pasem. Przypominam sobie oba rodzaje lań, ale te, które sprawiał mi ojciec były najbardziej upokarzające i bolesne.

On rozpinał swój pas, z zamachem wyciągał go ze szlufek, i z wściekłością w oczach zmierzał do mnie. Chwytał mnie za ramię i bil mnie po pośladkach i nogach. Uderzał tak silnie, jak tylko mógł. Mój ojciec ma 1,88 wzrostu i ważył 86 kg gdy byłam dzieckiem. Po raz pierwszy uderzył mnie, gdy miałam 2 lata. Te wczesne lania zadawał mi ręką, ale w wieku od 4 do 9 lat byłam bita pasem.

Bił on też mojego brata i moją siostrę pasem. Pamiętam, jak miałam 10 lat i patrzyłam, gdy bił moją 4-letnią siostrę Cindy, pasem. Płakałam. Po prostu czułam jej kompletne przerażenie i byłam bezsilna, by to zatrzymać.

Myślę, że dla mnie te najwcześniejsze lania, gdy on używał swojej ręki, były tak samo traumatyczne, jak wtedy, gdy używał swojego pasa, bo byłam taka młoda, gdy to się zaczęło. Ale lania pasem pamiętam najdokładniej, i to one wywołują najwięcej emocji spośród moich wspomnień. Lania pasem nie zdarzały się tak często, może od 5 do 8 razy w całym moim życiu, ale były one przerażające i miały bardzo duży wpływ na mnie.

Mój ojciec był osobą bardzo dominującą i często groził laniem. Mówił: "Zdejmę swój pas". (Widzę w tych groźbach element sadyzmu. W rozpinaniu pasa jest też seksualny podtekst, tak jak wtedy, gdy gwałciciel rozpina pas przed dokonaniem gwałtu.) Mój ojciec często przeklinał i często był wściekły. Bardzo się go bałam.

Gdy byłam nastolatką, uważało się, że jestem "za stara" by mi dawać lanie, ale to go nie powstrzymywało od stosowania przemocy. Pewnego dnia nie zgadzałam się z nim w jakiejś sprawie, "pyskowałam", i on uderzył mnie z całej siły w twarz. Zakrawa to na ironię, że gdyby zrobił to mojej matce, nazywałoby się to "przemoc domowa" i ona mogłaby wezwać policję, by go aresztowała. Jednakże ciała dzieci nie są chronione od przemocy, jeśli uważa się to za "dyscyplinę".

Lania bardzo wpłynęły na moje ciało. Obie z siostrą miałyśmy problemy z kręgosłupem związane z postawą "przygarbioną". Te doświadczenia bicia spowodowały nieświadomy skurcz do pozycji embrionalnej jako sposobu chronienia siebie. Pionier bioenergetyki Alexander Lowen napisał obszernie o tym, jak ludzkie ciało zachowuje pamięć o wcześniejszych zdarzeniach w swojej postawie. Przeszłe nadużycia wpływają nawet na płuca i oddychanie.

Jako dziecko miałam też problem z jąkaniem się i niestety nadal czasem się jąkam podczas rozmowy.

Ale to, co martwi mnie najbardziej, to to, jak lania wpłynęły na moją seksualność. Jest to bardzo osobista sprawa, dlatego trudno o niej mówić, ale jest to potrzebne. Wielu działaczy na rzecz zaprzestania bicia nie wspomina o seksualnym aspekcie bicia.

Gdy uderzane są pośladki osoby płci żeńskiej, krew napływa do sromu. Jest element seksualny w czymś, co rzekomo ma dotyczyć "dyscypliny" i sprawić, by dziecko "słuchało". Chciałabym, by ci rodzice, którzy biją, byli świadomi elementu wykorzystania seksualnego, jakie ma miejsce podczas lania. Może wówczas zastanowiliby się dwa razy, zanim użyliby tego rodzaju kary.

Dla dziecka płci żeńskiej jest szczególnie upokarzające, gdy jest bita przez dorosłego płci męskiej. Jest to uczucie głębokiej zdrady, gdy ma się genitalia bite przez mężczyznę, który przypuszczalnie powinien cię chronić. Może się to przyczynić do tego, że w późniejszym wieku będzie ona lgnęła do nadużywających mężczyzn albo nabawi się trwałego strachu przed lub awersji do płci męskiej.

Sposobem, w jaki reagowało moje ciało, było napięcie. Górna część moich nóg i obszar pośladków stawały się bardzo twarde -- zamrożone. Przez lata dysocjowałam od moich seksualnych części ciała, i w ogóle nie miałam kontaktu z moim ciałem. Drastyczne fizyczne skutki lań, jak i aspekt upokorzenia seksualnego wpłynęły na zdolność mojego ciała do przeżycia orgazmu. Zajęło mi wiele lat i mnóstwo terapii ciała zanim zaczęło się to poprawiać.

Nie mogłam osiągnąć orgazmu z partnerem ani sama do wieku 31 lat. W końcu udało mi się to tylko dzięki pomocy terapeuty zajmującego się przepływem płynów mózgowych (cranial-sacral therapist), który również pomógł mi przepracować sprawy złości związane z moim ojcem. Dopiero po tej intensywnej pracy mój system nerwowy i mięśniowy się na tyle zintegrowały, by pozwolić na rozluźnienie, konieczne do osiągnięcia orgazmu. Jestem pewna, że ogromna większość kobiet, które mają problemy z orgazmem, otrzymywały lanie.

Również konwencjonalne psychiatryczne podejście do ludzkich problemów ignoruje zasadniczą rolę, jaką w nich odgrywają kary cielesne. Freud zignorował lub zatuszował dwa najważniejsze czynniki, które występują współmiernie do późniejszych problemów w wieku dorosłym: nadużycia seksualne i kary cielesne. Jako nastolatka miałam problem z jedzeniem, i psychiatra, do którego poszłam zainteresowana była wszelkiego rodzaju symbolicznymi sprawami związanymi z seksualnością lub moją relacją z matką. Lecz nigdy nie spytała się mnie o wczesnodziecięcą traumę, jak na przykład o bycie uderzonym czy otrzymanie lania. Wydaje się, jakby istniała zmowa milczenia dotycząca lania. To musi się skończyć. Naprawdę mam wrażenie, że ruch przeciwko biciu dzieci jest na etapie, na którym był ruch przeciwko biciu kobiet 30 lat temu. Nadal musimy przekonywać ludzi, że coś tak powszechnego jest złem!

Niestety wielu ludzi, którzy sami byli bici jako dzieci blokuje wspomnienia bólu i upokorzenia, i robi swoim potomkom to, co im zrobiono. Ten cykl powtarza się z pokolenia na pokolenie. Na przykład mój dziadek był bity przez swojego ojca rzemieniem (według relacji mojego wujka odczuwał on nienawiść do swojego ojca), później mój dziadek używał pasa w stosunku do swoich dzieci, również w stosunku do mojej matki. Tak więc moja matka uważała, że kary cielesne są w porządku, i ożeniła się z mężczyzną, który bil jej dzieci pasem. Zakończmy ten destrukcyjny "dar, który przenosi się dalej".

Musi powstać prawo, które mówi, że ciała dzieci są niedostępne dla przemocy. Niektóre kraje europejskie, jak Szwecja, zakazały stosowania kar cielesnych. Mam nadzieję i modlę się, że zobaczę taki obrót spraw w Stanach Zjednoczonych za mojego życia.

Z poważaniem,
Susan


Kontakt do nas!

KONIEC MILCZENIA - Stowarzyszenie Pomocy Dorosłym Ofiarom Nadużyć Seksualnych w Dzieciństwie

ul. Balladyny 1/26
02-501 Warszawa

tel.: 507 707 689
e-mail: kontakt@koniecmilczenia.pl